Rozdział 4
Tooke
Pomimo tego, że Tekk był jeszcze dzieckiem to zaczął już zarabiać jak na każdego szanującego się elfa przystało. Jego zarobki nie były zbyt duże lecz nie należały także do najmniejszych w Dirshaar Tekk był zadowolony i to się liczyło. Pan Freeth widząc, że chłopiec często spoglądał w stronę prześcieradeł, postanowił kilka dla niego odłożyć. Odkąd nasz bohater zaczął pracować w sklepie bardzo się zżył się z właścicielem . Pomimo tej nowej znajomości Tekk nie zapominał o przyjaźni z Edhel`em.
Któregoś razu pan Freeth tuż przed zamknięciem sklepu poprosił Tekk`a na zaplecze. Zaskoczony chłopiec wykonał polecenie i po chwili był już na miejscu. Tam zauważył uśmiechniętego pracodawcę trzymającego w rękach 3 sztuki prześcieradeł. Tekk już dobrze wiedział o co chodzi lecz nie chciał psuć nastroju. - Drogi chłopcze, zaczął pan Freeth - Widziałem jak przyglądasz się tym prześcieradłom. Dlatego też postanowiłem odłożyć Ci zestaw. Nie martw się o zapłatę bo jak mawiają “To na koszt firmy” Tekk podziękował najpiękniej jak umiał i prędko wrócił do “bazy”. Rozwiesił prześcieradła przy wejściu do jaskini. Dzięki temu powstały zasłony, które sprawiały że w jaskini było o wiele cieplej i przytulniej. Tekk bardzo chciał podzielić się nowiną z Edhel`em dlatego natychmiast ruszył w stronę sadu. Po drodze zauważył grupę elfów noszących tajemniczy symbol, który Tekk widział drugiego dnia pobytu w przeszłości. Tak był tym zaciekawiony że prawie zapomniał o celu swojego spaceru. Na całe szczęście szybko odzyskał “świadomość”. Gdy doszedł do sadu zauważył bardzo przerażonego Edhel`a . Przyjaciel szybko poprosił chłopca o wejście do domu.
- Słuchaj Tekk to co ci teraz powiem będzie bardzo ważne, więc musisz się mocno skupić - Powiedział Edhel - Querin werbuje ludzi i ma zamiar wszystkich uwięzić po czym zamienić w podwładne bestie, które będą mu służyć.
- Skąd ty to wiesz ? - zapytał zaniepokojony chłopiec.
-Widzisz, Querin chowa się za znakiem nazywanym Tooke. Każdy kto na niego spojrzy będzie mu służył. Wysłałem skrzynię Omenu do przyszłości aby ktoś przybył i nam pomógł. Skrzynia ta miała pojawić się i być widoczna tylko dla wybrańca. Szczerze mówiąc, miałem cichą nadzieję, że przyjdzie jakiś dorosły, dobrze zbudowany elf. No cóż... Mamy ciebie więc wszystko na to wskazuje, że jesteś wybrańcem! - wyjaśnił Edhel
- Czy symbol ten przypomina taki romb ? Widziałem wiele takich symboli i za każdym razem wydawały mi się znajome.
- Tak! Tak to ten symbol! Ale jakim cudem Querin nie zawładnął twoim umysłem? Skoro patrzyłeś na symbol, dlaczego nie zamieniłeś się w bezmyślnego służącego? Mi się udało, tylko dzięki pomocy Aterin. Gdyby wtedy mnie nie odczarowała... Ona zawsze była taka miła i pomocna. A nie wielu wie że jest najlepszą druidką w całym Drishaar W każdym bądź razie jeśli zobaczysz, że ktokolwiek ma taki symbol nie patrz na niego i najlepiej nie rozmawiaj z nim.
-Mam jeszcze jedno pytanie. Dlaczego zostałem wybrańcem? Przecież jestem tylko małym elfickim chłopcem.
-Nie wiem, ale na pewno w odpowiednim czasie wszystko się wyjaśni.- Powiedział Edhel i szybko podszedł do regału z książkami.